Blog > Komentarze do wpisu
makijaż a sprawa korków

Gdzieś tak na oko na początku września nabyłam drogą kupna chusteczki do demakijażu. Do dziś zostały użyte raz. Bynajmnie nie do higieny twarzy a wręcz przeciwnie - RĄK. I bynajmnie nie dlatego, iż używam mleczka, płynu micelarnego czy też innych fiksmatentów. Po prostu się nie maluję. To znaczy STOP, wróć, pomalowałam się raz, racja, i z lenistwa makijażu nie zmyłam, w efekcie czego rano o 6.03 gotowe miałam smokey eye, którego robić "normalnie" nie potrafię. Na makijaż rano czasu nie styka. Ledwo na krem starcza, coby sucha skóra nie ściągała zmarszczek do siebie tak dotkliwie.

Tymczasem moje miasto stoi korkiem, poproszę włodarzy o stosowne know how, jak przejechać 500m szybciej niż w 50 minut i nie spóźnić się do pracy/szkoły, którą cały czas ma się w zasięgu wzroku i nijak nie można się dostać, gdyż się tkwi? Jak zachować wtedy spokój, opanowanie i dobry humor? Jak nie warczeć na Bogu ducha winne dzieci na tylnej kanapie? Jak umknąć szlagowi, który trafia celnie?

My tu pitupitu, totolotek 50 milionów rzuca na pożarcie, a moje blogowanie zaliczy lada moment pietnastotysięcznego gościa (chociaż nie ogarniam statystyk i nie zgadzają mi się bloxowe ze statistic ani ani). Jedni mają taką czytalność w miesiąc, ja zyskuję po czterech i pół roku. Nie każdy może być, prawda, Coelho internetu. (i oddaliła się niespiesznie, pokasłując rytmicznie)

czwartek, 29 września 2011, chud-sza

Polecane wpisy

  • przeprowadzka

    po pięciu latach pobytu na bloxie, który dotychczas mnie bawił ale i irytował, postanowiłam zmienić adres. Ot, tak przeprowadzka. Mam nadzieję przenieść wszystk

  • zrobiłam TO znowu!

    Wstałam bladym świtem w celu udania się na uczelnię i wysłuchania wykładu. Wszyscy spali (mężczyźni w sensie, córka nocowała u babci i obudziła się z katarem, d

  • powiew

    W jednym kącie pokoju dokładam do kominka, dbam, by grzał moje plecy i nie dopuszczał do chłodu dłoni. Działam tym pogrzebaczem zgrabnie, coraz precyzyjniej ukł

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
zapiski_szwedzkie
2011/09/29 20:22:29
Oj, ale Wam zafundowali przyjemnosci... Mania poswiecenia dla Euro 2012. co??? Moze trzeba zaczac chodzic na piechote, jesli 500m jedziesz 50min ;-) bedzie szybciej i czasu na handmake smokeyeyes wystarczy :-P Buziole moj ty ulubiony blogisto Coelho czy nej...
-
2011/09/30 08:44:33
Myślałam, że napiszesz iż malujesz się stojąc w korkach, wykorzystując czas :)
Co do statystyk, to mnie najbardziej dziwią niektóre blogi z top listy - takie niewiadomoco, a tyle wejść.
Ja też stałam się wierną czytelniczką i będę ci nabijać statystyki :)
-
2011/10/01 22:32:32
no ja też myślałam, że dzięki korkom masz czas na malowanie!

też się nie maluję i też rano mam dziki makijaż. ale jakby się udało spotkać, to bym się wymalnęła, a co! ;p
-
chud-sza
2011/10/02 11:48:50
Dziewczęta, ja w korku osiągam stan maksymalnego wkurwa (excuse my French), który bądź uniemożliwia mi zrobienie jakiegokolwiek makijażu, ewentualnie walnięcia sobie trzymilimetrowej krechy nad lub pod okiem (lub w samym środku) w celu wyładowania frustracji działaniem autodestrukcyjnym ;))) innemi słowy - w korku bywam sadomasochistką (zapytajcie moich dzieci, jakże miłym tonem do nich warczę). Tak czy owak, nie mam kiedy się malować :)
w kwestii natomiast pokonywania krótkich dystansów na piechotę - rozważam je za każdym razem, ale:
- wymagałoby to porzucenia auta na środkowym pasie;
- przejścia z dwójką nieletnich i wiolonczelą w niedozowlonym miejscu przez dwa pasy
- powrócenia po auto w stosownym czasie i narażenia się na LINCZ ze strony innych uczestników ruchu.
Także: no, thank you :))