Blog > Komentarze do wpisu
niedzielnie

Piękna niedziela za nami, spędzona na targach hobbystycznych, na podziwianiu kolejowych miesteczek (dzieci) i dorosłych facetów (my), którzy całymi dniami pstrykają w miniaturowe zwrotnice i zapatrzeni w maleńkie wagoniki budują, malują, składają, stawiają i podziwiają. A na targach dopilnowują, by to działało. I pilnują, czy widownia jest kontenta... (stwierdziliśmy dziś, iż oni mają dwa równoległe życia, jedno za biurkiem, kółkiem, na boisku czy na ringu, gdziekolwiek, drugie przy kilkucalowych kolejkach, szybowcach, samochodach, drzewach, budynkach, tunelach. hobbyści). Nas zafascynowały gry planszowe, wypożyczyliśmy dixit, która nas pochłonęła na kilka dobrych chwil i zajmie nas zapewne na kilka wieczorów. No i WYGRALIŚMY w konkursie Pikinini, co nas tak ucieszyło, że skakaliśmy z radości!!!

a tymczasem u nas zbliża się lubilełusz, mój maleńki syneczek kończy pięć lat! Kiedy, ja pytam zasępiona, kiedy ten czas minął, dopiero spierał mi trzewia od wewnątrz, dopiero wyciskał mozolnie swe 3800g wąskim przesmykiem nad ranem, dopiero koiłam bóle porodowe w wielkiej wannie, w 200 litrach ciepłej wody, dopiero wysłuchiwałam utyskiwań położnej na temat zarobków w budżetówce i mego męża potakiwań, gdy ja wiłam się w bólach krzyżowych i skurczach partych. A teraz on, mój maleńki synek, wali mi, iż całowanie mamy w szkole to obciach! Wali mi, że mnie nie kocha (wyłaskocz mnie, mamo, nie koooochaaam cięęęęę, no dalej, wygiglaj mnie!!!), ogrywa mnie w rumikuba i doskonale się bawi hotłilsami, budując im tory, tunele i garaże. Jest bystry na te swoje całe pięć lat, tak twierdzą jego nauczyciele szkolni, jest przeuroczy w placówce, wszyscy go uwielbiają (o czym mówią głośno, donośnie i często), potrafi sobie ludzi oswoić i zjednać. Lubi szkołę (może bez ekscytacji), nie cierpi przedszkola, i chyba nie będzie go dobrze wspominać...jest radosny i ma świetne poczucie humoru. Uwielbia wzbudzać sobą zainteresowanie, czasem płaczem, czasem występem. Nie ma nadmiaru cierpliwości (ale kto w tym wieku ma?).

Fajny z niego dzieciak, naprawdę.

niedziela, 23 października 2011, chud-sza

Polecane wpisy

  • przeprowadzka

    po pięciu latach pobytu na bloxie, który dotychczas mnie bawił ale i irytował, postanowiłam zmienić adres. Ot, tak przeprowadzka. Mam nadzieję przenieść wszystk

  • zrobiłam TO znowu!

    Wstałam bladym świtem w celu udania się na uczelnię i wysłuchania wykładu. Wszyscy spali (mężczyźni w sensie, córka nocowała u babci i obudziła się z katarem, d

  • powiew

    W jednym kącie pokoju dokładam do kominka, dbam, by grzał moje plecy i nie dopuszczał do chłodu dłoni. Działam tym pogrzebaczem zgrabnie, coraz precyzyjniej ukł

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/10/24 08:18:28
:))) Uściski dla Franka :)
-
2011/10/24 11:33:13
Czas faktycznie leci nieubłaganie... Nie wiem, dlaczego te dzieci tak szybko rosną :)
Gratuluję wygranej :)