Blog > Komentarze do wpisu
budowniczy

Słońce ofiarnie przybliża nam tę wyczekiwaną wiosnę (od lat latorośl ma choruje wiosną, znacznie częściej i dotkliwiej niż jesienią i zimą, mimo to wielbię wiosnę bezwarunkowo), grzeje już solidnie, a rtęć zastygła na tym zerze i stoi w stuporze. No nic, marzec jest niebywale pozytywnym miesiącem, w kwietniu są święta, w maju jest pięknie a w czerwcu październik zagląda zza firanki podśmiechując się zdradziecko.

Szczęśliwie, po paskudnej sobocie następuje znacznie sympatyczniejsza niedziela. Ale nie mam złudzeń - gorsze chwile mogą wychylić się zza firany w każdej chwili i zniszczyć zbudowany świat, lokalną społeczność, dom, budulcem jednak są w tym przypadku emocje. Domki z kart buduję z podobnie marną skutecznością.

wtorek, 06 marca 2012, chud-sza

Polecane wpisy

  • przeprowadzka

    po pięciu latach pobytu na bloxie, który dotychczas mnie bawił ale i irytował, postanowiłam zmienić adres. Ot, tak przeprowadzka. Mam nadzieję przenieść wszystk

  • zrobiłam TO znowu!

    Wstałam bladym świtem w celu udania się na uczelnię i wysłuchania wykładu. Wszyscy spali (mężczyźni w sensie, córka nocowała u babci i obudziła się z katarem, d

  • powiew

    W jednym kącie pokoju dokładam do kominka, dbam, by grzał moje plecy i nie dopuszczał do chłodu dłoni. Działam tym pogrzebaczem zgrabnie, coraz precyzyjniej ukł

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: