Blog > Komentarze do wpisu
zrobiłam TO znowu!

Wstałam bladym świtem w celu udania się na uczelnię i wysłuchania wykładu. Wszyscy spali (mężczyźni w sensie, córka nocowała u babci i obudziła się z katarem, dawno nie było o chorobach, prawda). Wykład niekoniecznie, zaliczenie w formie pięciostronnicowego eseju, tożto jedna trzecia rozdziału magisterki, którą rodzę w takich bólach, temat też nieporywający, języki, rodziny, oczywiście od zarania dziejów, mam nadzieję, że się rozkręci. Z burczeniem w brzuchu i niezaspokojonym pragnieniem śniadania wysiedziałam swoje i po zakończeniu udałam się do auta zaparkowanego na jednej z głównych arterii centrum miasta (RATAJCZAKA). Włożyłam kluczyk do zamka i... zgadnijcie którędy musiałam się dostać do środka, mając na sobie wąską spódnicę za kolano, kozaki i ciężką torbę na ramieniu? Widownię miałam bogatą, czekałam, który mądry wezwie policję w celu udokumentowania własności pojazdu. Oklasków nie było. Albo też nie usłyszałam, gdyż bardzo pospiesznie, z piskiem opon oddaliłam się z miejsca.

I tak sobie myślę - skoro zrobiłam TO w centum miasta, to chyba mogę to zrobić wszędzie, prawda?

sobota, 10 marca 2012, chud-sza

Polecane wpisy

  • ps

    Syn towarzyszy mi w mej pracy tfurczej. Siedzi dzielnie przy wielkim drewnianym stole i koloruje obrazki przyniesione z katechezy. Śpiewa: Bóg kocha mnie, takie

  • zapachy

    Kiedy w perspektywie mam naukę, sesję, deadline magisterski (dowolnie, wymiennie, jednocześnie) wyraźnie i donośnie przemawiają do mnie przepisy kulinarne. Krzy

  • budowniczy

    Słońce ofiarnie przybliża nam tę wyczekiwaną wiosnę (od lat latorośl ma choruje wiosną, znacznie częściej i dotkliwiej niż jesienią i zimą, mimo to wielbię wios

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/03/10 16:56:40
No, teraz to już luzik :)