Blog > Komentarze do wpisu
ps

Syn towarzyszy mi w mej pracy tfurczej. Siedzi dzielnie przy wielkim drewnianym stole i koloruje obrazki przyniesione z katechezy. Śpiewa: Bóg kocha mnie, takiego jakim jestem, przyłączam się w trelach, syn z podziwem docenia znajomość kościelnego evergreenu.

Pytam zatem, czy uczyli się na religii. Tak. Ze starą panią i z tą nową też. (nowa pani ma jakiś zapewne drobny kłopot ortodontyczny i dzieci twierdzą, iż jest wampirem. To znaczy wróć, twierdziły. Zawsze mówiłam, że dzieci są przeokrutne). 

Synek, pytam, a pani jest miła, prawda? 

Tak, a nawet robi się coraz lepsza. Dziś dała mi dwie kolorowanki, jak poprosiłem dla siostry.

Tym się teraz mierzy jakość nauczycielek.

Hmmm.

środa, 07 marca 2012, chud-sza

Polecane wpisy

  • przeprowadzka

    po pięciu latach pobytu na bloxie, który dotychczas mnie bawił ale i irytował, postanowiłam zmienić adres. Ot, tak przeprowadzka. Mam nadzieję przenieść wszystk

  • zrobiłam TO znowu!

    Wstałam bladym świtem w celu udania się na uczelnię i wysłuchania wykładu. Wszyscy spali (mężczyźni w sensie, córka nocowała u babci i obudziła się z katarem, d

  • budowniczy

    Słońce ofiarnie przybliża nam tę wyczekiwaną wiosnę (od lat latorośl ma choruje wiosną, znacznie częściej i dotkliwiej niż jesienią i zimą, mimo to wielbię wios

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: