Blog > Komentarze do wpisu
zapachy

Kiedy w perspektywie mam naukę, sesję, deadline magisterski (dowolnie, wymiennie, jednocześnie) wyraźnie i donośnie przemawiają do mnie przepisy kulinarne. Krzyczą! Te mniej i bardziej skomplikowane. W moim domu roznosi się więc aromat kokosa, a na jutrzejsze śniadanie planuję pyszności. Zgadniecie, do kiedy powinnam rozliczyć się z drugiego rozdziału (i poprawić pierwszy, prawda)? Do soboty dwa tygodnie TEMU. Ale co tam praca. Mam paznokcie zrobione, dzieci się na bułeczki cieszą, rodzinna sielanka. Promotor tylko jakby trochę niedopieszczony.

W rodzinie choroby. 

Wśród znajomych pogrzeby.

To nie jest dobry kwartał.

środa, 07 marca 2012, chud-sza

Polecane wpisy

  • przeprowadzka

    po pięciu latach pobytu na bloxie, który dotychczas mnie bawił ale i irytował, postanowiłam zmienić adres. Ot, tak przeprowadzka. Mam nadzieję przenieść wszystk

  • zrobiłam TO znowu!

    Wstałam bladym świtem w celu udania się na uczelnię i wysłuchania wykładu. Wszyscy spali (mężczyźni w sensie, córka nocowała u babci i obudziła się z katarem, d

  • powiew

    W jednym kącie pokoju dokładam do kominka, dbam, by grzał moje plecy i nie dopuszczał do chłodu dłoni. Działam tym pogrzebaczem zgrabnie, coraz precyzyjniej ukł

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: